LE FANTÔME nie jest marką. To język — zapisany w tkaninie, utkany z ruchu, buntu i przetrwania. To dom mody, który nie podąża za trendami, lecz tworzy własną narracje.
Nie projektujemy dla rynku, lecz dla chwili — dla festiwalowej nocy, miejskiej ulicy, wyobrażonej przyszłości. Każda kolekcja wyrasta z wizji, a nie z kalkulacji. To może oznaczać rzadkość, limitowane sztuki czy dłuższe oczekiwanie na to, czego pragniesz — ale właśnie ta intencja stanowi istotę LE FANTÔME.
Szyjemy w Polsce, w dialogu z lokalnymi zakładami krawieckimi, które znamy od lat. Jesteśmy obecni w procesie — od szkicu, przez konstrukcję, po wspólną pracę nad każdym szwem.
Dla nas luksus to brak kompromisu. Precyzja zamiast pośpiechu. Wizja zamiast rutyny. Intencja zamiast nadmiaru.


Michał Kellen — założyciel i dyrektor kreatywny LE FANTÔME — łączy doświadczenie w projektowaniu i konstrukcji ubrań z backgroundem malarskim i poetyckim. To połączenie nadaje kolekcjom wymiar zarówno rzemiosła, jak i sztuki.
Świadomie usuwa siebie z centrum, ukrywając się za maską. To sprzeciw wobec świata mody opartego na kulcie jednostki i celebryckich twarzach. Kellen nie chce być twarzą marki — chce być jej rękami. Bo LE FANTÔME to nie opowieść o jednym nazwisku, lecz o ludziach, którzy tworzą ją na każdym etapie.
Siła jego wizji wyrasta ze współpracy. Każda kolekcja to dialog z zespołem i atelier, w którym rzemiosło i doświadczenie spotykają się z ideą, tworząc spójną całość.
W LE FANTÔME czas jest częścią procesu. Każdy element garderoby jest szkicowany, krojony, szyty i wykańczany przez nas — dla osoby, która go wybiera. To rytm rzemiosła, którego nie da się przyspieszyć bez utraty tego, co najważniejsze: jakości, precyzji i duszy projektu.
Nie tworzymy sezonowych kolekcji dla samego nadmiaru. Tworzymy w rytmie pracy atelier — powoli, świadomie, z pełnym skupieniem. Większość materiałów, z którymi pracujemy, pochodzi z Polski, Austrii i Finlandii. Wybieramy je tak, jak pracujemy: uważnie i bez kompromisów.
Za każdą kolekcją stoją ludzie. Mistrzowie krawiectwa. Pani Zuzanna z Oświęcimia, Pani Beata z Katowic i Michał Kellen — razem niemal sto lat doświadczenia. To ich ręce i oczy uczą nas cierpliwości, a każdy szew staje się wynikiem tysięcy godzin praktyki.



